Tylko uniwersytety rzeczywiście katolickie mają przyszłość
* Kategoria: Kościół
* sobota, 14 sierpnia 2010 10:50
- Tylko uniwersytety katolickie, które zachowują swoją tożsamość, będą miały przyszłość – podkreślił w 20. rocznicę konstytucji apostolskiej „Ex Conde Ecclesie” Jana Pawła II kard. Zenon Grocholewski, prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego.
Kard. Grocholewski podkreślił, że jednym ze skutków napisania tego dokumentu jest powołanie do istnienia (szczególnie w Afryce czy krajach postkomunistycznych) wielu katolickich uniwersytetów, które mogą poszczycić się mocną tożsamością katolicką. – Sądzę, że wiele z uniwersytetów, także opierając się na tym dokumencie, umocniło swoją tożsamość, co także jest niezwykle ważne – dodał kardynał.
W wypowiedzi dla Catholic News Agency kard. Grocholewski przypomniał także, że teolog na uniwersytecie rzeczywiście katolickim musi mieć nie tylko zachować wierność Pismu Świętemu i Tradycji, ale również Magisterium Kościoła. – Jest dość ryzykownym założeniem, że jedna osoba ma większe znaczenie niż Magisterium – podkreślił prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego. Na uniwersytetach katolickich – uzupełnił kard. Grocholewski – mogą uczyć nie tylko katolicy, ale każdy wykładowca takiej uczelni zobowiązany jest do wierności katolickiej tożsamości.
Poważnym problemem jest jednak fakt, że część szkół z nazwy katolickich, w istocie traci swoją tożsamość. Uczelnie takie w istocie okłamują swoich studentów, jeśli posługując się nazwą uczelni katolickiej, w istocie nie dają studentom obiecanego produktu, czyli katolickiego wykształcenia.
TPT/CNA
W wersji angielskiej ksiądz dodaje także "is the Catholic university that defends the truth, the objective truth."
– Czy do nich należy Uniwersytet w Louvain,
któremu Kongregacja z powodu prowadzenia przez tę placówkę badań nad
zapłodnieniem in vitro może odebrać miano „katolickiego”?
– Uniwersytet w Louvain to dobra
uczelnia, znana na całym świecie i ciesząca się prestiżem, choć są w
niej faktycznie pewne problemy z Wydziałem Medycyny. Mam jednak
nadzieję, że uda nam się dojść do porozumienia i uzdrowić katolicką
tożsamość uniwersytetu. Oczywiście, zdarzało się – choć to są bardzo
nieliczne wyjątki – że niektórym uczelniom czy wydziałom odbierano
nazwę „katolicki” czy „kościelny” i Kościół przestawał uznawać
zdobywane na nich tytuły. Takie sytuacje mają miejsce zwłaszcza w
wyniku uporczywego niedostosowania się placówki do norm wyznaczonych
przez „Sapientia christiana” lub „Ex corde Ecclesiae”. Mam nadzieję, że
do takiej sytuacji w Louvain nie dojdzie. W każdym razie w perspektywie
międzynarodowej stan uniwersytetów katolickich, i w ogóle szkolnictwa
katolickiego, napawa mnie wielkim optymizmem. Na naszych uczelniach
dokonuje się ogromnie dużo dobra, które – co ważne – jest dostrzegane
przez innych.
Etyka w szkołach i prawa mniejszości seksualnych , to problem indywidualny nie centralny .
Państwo nic nie poradzi na to e rodzice są nie etyczni i nie mają
żadnych zasad moralnych którymi mogli by zaszczepić dziecko, bo nawet
gdy by państwo zajeło się uczeniem etyki na powarzenie ,to takie
dziecko wracając do domu zostanie zrugane za swoją głupotę .
Etyka w powszechnej świadomości kojarzy się z kościołem i zabobonami ,
wiec naturalne jest że aby nie krzywdzić dziecka i nie narażać je
na upokorzenia ze strony rodziców , lekcje etyki są konsultowane z
kościołem.
Dla dobra dziecka.
A co się tyczy praw seksualnych , to nie mam zdania na temat popędów ale niech one nie tworzą przestrzeni publicznej .
I tak tego dosyć jest.
Brak jest kultury seksualnej ,teraz tylko bezpośrednio się mówi o tym ,
bez miłości , romantyzmu i takich tam rzeczy.
Jak by rozmowa była na temat miłości to by było inaczej ,
chyba każdy by zrozumiał że facet może kochać faceta a kobieta
kobietę i nikt by w to aż tak nie wnikał co robią po nocach gdyby
zachowywali się z godnością , miłością i w sposób intymny a mówią od
razu o seksie i co robią po nocach.
To efekt ogólnego przyzwolenia na pornografie i tego konsekwencje ,
brak erotyzmu , delikatności , ciszy , spokoju , styczności z naturą i
wielu innych rzeczy .
Więc nawołuje , nie walczcie i nie tracie energii na objawy choroby lecz skupcie się na jej przyczynach .
Zdawało mi się wczoraj, że jestem potworem Ohydną bestią ziejącą
smrodem Zostałem stworzony bez udziału mojej woli W podziemiach
tajnej faryki Coca-Coli
W wyniku badań nad bezsensem istnienia Poczęto
istotę niezdolną do myślenia Nauczono mnie jeść wyłącznie w
McDonaldzie Pożeram więc ludzi stojących przy kasie
Robotnicy w
fabryce, policjanci na ulicy Złodzieje w więzieniach, artyści w
podziemiach Jest prawo i porządek, chcemy pełny mieć żołądek Telewizja
nie kłamie, uwierzcie reklamie!
Nigdy się nie myję, nie używam wody Wolę
kosmetyki ze zmielonej krowy Spryskuję swoje ciało dezodorantami Ubrania
posypuję najbielszymi proszkami
Piję tylko z puszki benzoesan sodowy Ekstrakty,
konserwanty, kwas fosforowy Przy użyciu najnowszej generacji
komputera Potrafię zmienić tekturę w hamburgera
Robotnicy w
fabryce, policjanci na ulicy
Złodzieje w więzieniach, artyści w
podziemiach
Jest prawo i porządek, chcemy pełny mieć żołądek
Telewizja
nie kłamie, uwierzcie reklamie!
Zdawało mi się
wczoraj, że jestem potworem Ohydną bestią ziejącą smrodem Zostałem
stworzony bez udziału mojej woli W podziemiach tajnej faryki
Coca-Coli
Wychodzę w miasto, idę pewnym krokiem Przerażeni ludzie
omijają mnie bokiem Wszystko co robię jest kompletnie chore Zdawało
mi się wczoraj, że jestem potworem
Robotnicy w
fabryce, policjanci na ulicy
Złodzieje w więzieniach, artyści w
podziemiach
Jest prawo i porządek, chcemy pełny mieć żołądek
Telewizja
nie kłamie, uwierzcie reklamie!
Tekst ma w sobie tę surową prawdziwość, którą lubię u Dezertera, a przy tym słuszną dozę absurdu. Na teledysku - polskie lata 90, nawet panowie z zespołu są stosownie ubrani. Cały ten album zresztą wydaje mi się bardzo dobry, z fenomenalnymi "Zasadami Dynamiki Tłumu" i "Mam kły, mam pazury".
A gdyby jakaś zbłąkana owieczka trafiła tu ze względu na chwyty, to proszę: 1. Zwrotka - pierwsze dwa wersy puste E, bez tercji, ale jak ktoś już koniecznie chce, to solówka na wersji koncertowej sugerowałaby raczej E-dur niż e-moll; drugie dwa wersy H, też puste ze wskazaniem na dur. 2. Refren: G D E, G F E, zmiana chwytu na przecinku w wersie, a E pomiędzy wersami. 3. Ale przesuwanie o próg do góry trzeba załapać samemu...
Politycznie zrobiło się ostatnio, ale nie politykę tropimy, tylko lolkontent. W GW dziś wywiad z Komorowskim, więc w Rzepie z Kaczyńskim. A tam... Jarosław Kaczyński okazuje się być trollem.
Ale o Gierku wyrażał się pan ciepło.
Powiedziałem dokładnie, o co mi chodzi. Warto docenić jego ambicje uczynienia z Polski socjalistycznego mocarstwa. Oczywiście to wszystko odbywało się w realiach tamtego czasu. Ale można było albo zaniżać polskie aspiracje – generał Jaruzelski mówił o polskiej biedzie – albo można było mieć ambicje, choćby nawet były trochę komiczne, jak gierkowskie marzenie o dziesiątej potędze świata. Trzeba też pamiętać, że lata 70. były dla wielu ludzi czasem szczególnym. Dostawało się wtedy mieszkania bez ślepej kuchni, kupowało pierwsze samochody, wyjeżdżało pierwszy raz na Zachód. Dla wielu ludzi to była wyraźna poprawa sytuacji. Patrzę na to inaczej niż młode pokolenie. Tylko tyle powiedziałem i proszę nie robić zbyt daleko idących interpretacji politycznych.
Warto docenić ambicje Hitlera uczynienia z Niemiec socjalistycznego mocarstwa. Oczywiście to wszystko odbywało się
w realiach tamtego czasu. Ale można było albo zaniżać niemieckie aspiracje
– Fuehrer Hitler mówił o niemieckiej biedzie – albo można było mieć
ambicje, choćby nawet były trochę komiczne, jak hitlerowskie marzenie o
pierwszej potędze świata. Trzeba też pamiętać, że lata 30. i 40. były dla
wielu ludzi czasem szczególnym. Dostawało się wtedy mieszkania bez
ślepej kuchni, kupowało pierwsze samochody, wyjeżdżało pierwszy raz na
Zachód. Dla wielu ludzi to była wyraźna poprawa sytuacji. Patrzę na to
inaczej niż młode pokolenie. Tylko tyle powiedziałem i proszę nie robić
zbyt daleko idących interpretacji politycznych.
Ta grupa mniej niż starsze pokolenia ulegała prowadzonej za czasów naszej władzy nieprawdziwej kampanii o rządach Prawa i Sprawiedliwości. Była to kampania dezinformująca, kompletnie oderwana od rzeczywistości. Prawdą było tylko to, że mieliśmy nieestetycznych koalicjantów, ale z tego powodu nic złego się nie stało.
Choć może być odrobinę kłopotliwe, gdy taki nieestetyczny koalicjant na przykład głośno puszcza bąki na obradach Sejmu.
Już jako premier mówiłem, że chcę, by w Polsce odbyła się olimpiada. Może to będzie kosztować, ale to zadanie, wokół którego warto ludzi integrować. Nie ma w Europie dużego kraju poza Ukrainą, która niedawno odzyskała niepodległość, w którym nie odbyła się olimpiada, a były też olimpiady w krajach niewielkich i niebogatych jak Grecja.
Doprawdy, nie widzę żadnego powodu, dla którego olimpiady w ogóle miałyby odbywać się w Grecji.
Ale Donalda Tuska pan nie przekonał. Premier twierdził, że Jarosław Kaczyński zrobi wszystko dla władzy.
Donald Tusk mówi szczerze, bo sądzi po sobie. Gdybym wybrał władzę za wszelką cenę, nie dopuściłbym do wyborów w 2007 r.
Chciałabym zobaczyć ten pucz na miarę naszych możliwości.
Ale wielu osobom się też nie podoba, gdy środowiska kojarzone z PiS sugerują np., że to był zamach.
Proszę
nie żartować. Czy PiS powinien wprowadzić cenzurę? Ludzie mają prawo do wyrażania swoich opinii i poglądów. A rząd nie robi nic, by te
wątpliwości, które są w społeczeństwie po 10 kwietnia, wyjaśnić.
Na szczęście inni ludzie też mają prawo do wyrażania opinii o tamtych ludziach.
PiS ostrzega przed dominacją Platformy. Na czym ona ma polegać?
Monopol władzy jest szkodliwy. A niekontrolowany monopol władzy jest szkodliwy podwójnie. W takich warunkach władza skupia się tylko na sobie. Nie robi nic, by kraj modernizować, rozwijać. Jedynym jej celem staje się utrzymanie swojego monopolu władzy. Taka sytuacja jest niedobra, szkodzi demokracji, wręcz ją ogranicza.
Dziś widać, że PO ulega pokusie właśnie takiej nieograniczonej, wyjętej spod kontroli społecznej władzy.
Nie to, żeby monopol władzy w postaci braci bliźniaków na dwóch najważniejszych stanowiskach w państwie był kontrolowany.
Jeśli już o mediach mowa, jak pan ocenia koalicję PiS i SLD w mediach publicznych?
Od wielu miesięcy nie oglądam telewizji.
Nie oglądam, ale dokładnie wiem, które stacje telewizyjne jak przedstawiają na wizji konkretne opcje polityczne. Indukcyjnie.
Podążając za narodową nitką do patriotycznego kłębka, kolejna ojczyźniana notka. Jako motto niech posłuży obrazek z Raczkowskiego:
A tymczasem, Polacy mówią, że Polska Jest Najważniejsza. Na przykład poematem:
Niedziela, 27 Czerwca 2010 | Tereniuszek
Tu każda pora roku jest inna, każdy zakątek jest nasz Pochylasz się nad słabym o życie ludzkie dbasz Prawda, choć się ją niszczy odradza się i trwa Kłamstwo okrutne i zimne, i krótkie nogi ma
Polska jest najważniejsza, bo Polska to ludzie to my Do góry wznieśmy serca, o Polsce niech każdy śni Polska jest najważniejsza, bo każdy człowiek to brat Odwróćcie się od złego nie ważne ile macie lat Polska jest najważniejsza za nią przelano krew Do góry wznieście ręce niech zabrzmi śpiew
Polsko moja Ojczyzno nie zabierze Cię nikt Dopóki w naszych sercach, choć kropla polskiej krwi Dopóki góry stoją tam gdzie postawił je Bóg Dopóki rzek płyną do tych samych mórz
Tu każdy rok jest inny, zmienia się pora i czas Myśmy królewskim narodem któż pokona dziś nas Gdy smoleńska tragedia szarpała nasze serca Pytaliśmy, dlaczego lecz nie odpowiedział nikt
Polska jest najważniejsza, bo Polska to ludzie to my Do góry wznieśmy serca, o Polsce niech każdy śni Polska jest najważniejsza, bo każdy człowiek to brat Odwróćmy się od złego nie ważne ile mamy lat Polska jest najważniejsza za nią przelano krew Do góry wznieście ręce niech zabrzmi śpiew
Polsko moja Ojczyzno nie zabierze Cię nikt Dopóki w naszych sercach, choć kropla polskiej krwi Dopóki góry stoją tam gdzie postawił je Bóg Dopóki rzek płyną do tych samych mórz
Chcemy Polski prawdziwej chcemy Polski uczciwej Niech prawo i sprawiedliwość króluje w niej Niech nam nie mówią, że życie i że zasady moralne Że to już stare niemodne nie postępowe i marne.
Polska jest najważniejsza, bo Polska to ludzie to my Do góry wznieśmy serca, o Polsce niech każdy śni Polska jest najważniejsza, bo każdy człowiek to brat Odwróćmy się od złego nie ważne ile mamy lat Polska jest najważniejsza za nią przelano krew Do góry wznieście ręce niech zabrzmi śpiew
Polsko moja Ojczyzno nie zabierze Cię nikt Dopóki w naszych sercach, choć kropla polskiej krwi Dopóki góry stoją tam gdzie postawił je Bóg Dopóki rzek płyną do tych samych mórz
Głosujmy, więc naprawdę zdrową rodzinę i życie Piętnujmy to, co jest złe, co musi być zmienione Nie boję się już mówić nie boję się już śpiewać Bo strach już odszedł daleko w smoleńskie drzewa.
Polska jest najważniejsza, bo Polska to ludzie to my Do góry wznieśmy serca, o Polsce niech każdy śni Polska jest najważniejsza, bo każdy człowiek to brat Odwróćmy się od złego nie ważne ile mamy lat Polska jest najważniejsza za nią przelano krew Do góry wznieście ręce niech zabrzmi śpiew
Polsko moja Ojczyzno nie zabierze Cię nikt Dopóki w naszych sercach, choć kropla polskiej krwi Dopóki góry stoją tam gdzie postawił je Bóg Dopóki rzek płyną do tych samych mórz
Długo by można rozpisywać się nad możliwościami interpretacyjnymi tego solidnego kawałka poezji. Na przykład wątki rasowe: "Dopóki w naszych sercach, choć kropla polskiej krwi", jakże odwrotne od amerykańskiego "jedna kropla murzyńskiej krwi czyni cię czarnym". Wątki geograficzne (z nutką kreacjonizmu): "Dopóki góry stoją tam gdzie postawił je Bóg / Dopóki rzek płyną do tych samych mórz". Wątki genderowe: "Polska jest najważniejsza, bo każdy człowiek to brat". Wątki dotyczące historii alternatywnych: "Nie boję się już mówić nie boję się już śpiewać / Bo strach już odszedł daleko w smoleńskie drzewa." Wątki tyczące światowej sytuacji geopolitycznej: "Myśmy królewskim narodem któż pokona dziś nas". Wreszcie finezyjne aluzje do teorii względności Einsteina: "Tu każdy rok jest inny, zmienia się pora i czas". Ale nie możemy zatrzymać się nad tym wielowarstwowym dziełem na dłużej, czekają nas bowiem dalsze atrakcje.
Siostra Małgorzata Jabłońska wyznaje:
Jako maly chlopiec wraz ze sw.pamieci bratem Lechem "ukradliscie ksiezyc" a teraz pokazuje Pan, ze mozna siegnac gwiazd.Zeby spojrzec w niebo i zobaczyc gwiazdy, trzeba podniesc glowe i zapragnac. Tego Pan nas uczy: stac z podniesiona glowa i sluchac pragnienia o szczesliwej, wolnej, suwerennej Polsce. Mozna do niej siegnac - siegajac po taka Polske to siegac gwiazd. Jezeli Pan tak mowi to tak jest. Przez trud do gwiazd!
Całkiem niepopularny pogląd przedstawia Michał A. Franiak:
Także dla mnie Polska jest najważniejsza. Sukces i powodzenie Polski jako ważnego kraju w strukturach europejskich zależy od Narodu polskiego - ale pamiętajmy, że naród jako taki nie istnieje - Naród polski stanowimy my, każdy z nas, jednostki. Zatem i patriotyzm Narodu jest sumą naszych "indywidualnych patriotyzmów".
Grzegorz wyznaje rozczulająco, że wyboru dokonuje poprzez przyłożenie wiedzomierza:
Polska jest zawsze najważniejsza!
Pan Jarosław Kaczyński wie to najlepiej, dlatego właśnie na niego będę głosował.
Kinga z Grybowa poleca swoją rymowankę:
" Idźmy wszyscy do głosowania, bo nasz głos-to przyszły nasz los i zagłosujmy na mądrego, Pana Jarosława Kaczyńskiego!"
Marian w patriotycznym uniesieniu ociera się o wręcz patrionekrofilię:
Polska jedna jest i naprawdę wszelkich ofiar warta. Zginął Jej Najgodniejszy Syn - Lech, więc kto pochwyci i poniesie do boju nasz sztandar biało-czerwony? Jeden jest tylko - ON, Jarosław Kaczyński - serc naszych Dzwon, najgodniejszy z najlepszych synów tej ziemi. Jego wynieśmy na Ojczyzny tron!!! Z Krwi Poległych niech wzejdzie zwycięski Plon!
Jakuba Króla szczerość niesie dość daleko:
Choć nie znam się za bardzo na polityce, może i dobrze, bo niewiedza mniej boli czasami to jednak wiem, że Pan Jarosław Kaczyński będzie kierował się tylko dobrem Polski, będzie walczył o to, żeby Polska zaczęła stawać na nogi, że niegdysiejsza świetność Naszego Narodu i Kraju rozbłyśnie na nowo.
Barbara Bartosiewicz przypisuje kandydatowi magiczną moc zapewnienia pracy w zawodzie absolwentom polonistyki.
W latach siedemdziesiątych studiowałam polonistykę na KUL-u. Po skończeniu uczelni nie było dla mnie pracy. Mama też miała problemy z pracą, ponieważ nie należała do PZPR, ojcieć nie mógł awansować, bo nie uznawał "czerwonych".
Dziś w Panu, Panie Kaczyński, jedyna nadzieja, że Polska będzie Polską.
Maria Czarkowska daje krótki przewodnik po normalności:
Jaka Polska - Polska moich marzeń ? Polska
wolna, bezpieczna, uczciwa. Normalni ludzie, normalne życie - praca,
odpoczynek, radość, śmiech. Chwile trudne niech ludzie pokonują tak,
by wiedzieli, że przyjdą chwile dobre, pomyślne. Niech Polska będzie
zgodna ze swoją tradycją, historią i idzie dalej drogą normalną. Niech
Polska będzie katolicka, chrześcijańska, bo stąd wyrośliśmy i wiara w
dobro jest zawsze budująca. Polska tolerancyjna lecz nie naiwna,
gdzie pod hasłem tolerancji wprowadza się wynaturzenia. Polska bez
mafii, korupcji. Polska sprawiedliwa, broniąca swoich obywateli, ich
wolności i normalnego życia.
Metafizycznie do sprawy podchodzi Adam Krzyżowski:
nasza Ojczyzna jest najważniejsza, ponieważ tylko w Niej Naród Polski może się w pełni rozwijać zgodnie z chrześcijańską hierarchią wartości, co leży w interesie Europy i całego świata.
Elżbieta Misiak pozdrawia Polskę z rodziną.
TAK!!! Polska zaraz po Bogu jest najważniejsza - razem z rodziną.
Cytat dnia - nagłówek na stronie głównej do artykułu z GW:
Kaczyński był większy od Komorowskiego, miał antyrefleksyjne okulary, a jego okrągła twarz działała na staruszki - wczorajszą debatę telewizyjną interpretuje ekspert